Kilka faktów o Wietnamie i języku wietnamskim

W Ha Giang na Północy Wietnamu mieszkam od trzech tygodni, być może nie na tyle długo, żeby wyrobić sobie zdanie na temat kraju, w którym się znalazłam, wystarczająco jednak, aby w zeszycie zdążyć zapisać całą masę ciekawych obserwacji. Uczę w wietnamskiej szkole i żyję wśród wietnamskiej społeczności, jest to dla mnie czas niezwykle intensywny. Przyjeżdżając nie zdawałam sobie sprawy, że stanę się tutejszą maskotką – w mieście nie tak znowuż często widuje się białych ludzi. Na ulicach dzieciaki krzyczą za mną „Hello!”, młodzi i starzy zapraszają mnie do wypicia z nimi herbaty, mieszkańcy uśmiechają się, chłopcy wrzeszczą w moim kierunku”I love you”. Dyrektorka szkoły zabiera nas ze sobą na wesela, prawdopodobnie w celu dodania sobie prestiżu. Zdecydowanie jesteśmy tam mile widzianymi gośćmi – pozujemy do zdjęć i zajadamy najsmaczniejsze kąski wrzucane nam do talerzy. Życie płynie powoli i praktycznie bez żadnych większych zmartwień. (…)

Wietnamczycy i sport

Wietnamskie szkoły

Język wietnamski

Wietnamska mentalność

Jak już wspomniałam Wietnamczycy to naród niezwykle społeczny. Zadania, do których w Polsce wystarczyłby jeden człowiek, tutaj wykonuje się grupowo. Mimo, iż podróżuję samotnie, ciężko jest mi zaznać odrobiny spokoju. Mieszkańcy wiosek i miasteczek próbują się ze mną komunikować na wszystkie możliwe sposoby. W hostelach i hotelach (miejscach, gdzie odrobinę mówi się po angielsku) kwitną tzw. small talks ( skąd przejęto ten francusko-brytyjski obyczaj?). Przed przyjazdem wiele naczytałam się o rozmaitych przekrętach i próbach naciągania turystów, być może jednak mam szczęście, bo to tej pory mnie to jeszcze nie spotkało.(A może takie rzeczy zdarzają się częściej na południu niż na północy kraju?) Często za to bywam zapraszana do domów oraz podwożona z miejsca na miejsce przez uprzejmych (aczkolwiek lekko pijanych) motocyklistów. O wietnamskiej bezpośredniości pisałam już ostatnim razem przy okazji opisu podróży autobusowej. Na tym więc teraz poprzestanę.
To tylko kilka z moich obserwacji. Śluby i wesela stanowią temat osobny, który pewnie jeszcze poruszę. Jak już wspomniałam codziennie uczę się nowych rzeczy. Zdarza się, że tego nie zauważam, dopóki nie wezmę zeszytu do ręki. Słowa płyną same, trudno się dziwić, skoro dookoła wszystko tak różne, dziwne i ciekawe.

Więcej o wszystkim, co powyżej NA BLOGU: Kilka faktów o Wietnamie

Zobacz post Kilka faktów o Wietnamie i języku wietnamskim na blogu autora
Udostępnij

O autorze

займ на карту мгновенно займ на карту быстро займ на карту с плохой кредитной историей