Barcelona – podróż przez wszystkie zmysły

Barcelona – podróż przez wszystkie zmysły

Zapraszam Cię w podróż po Barcelonie, która działa na wszystkie zmysły.

WZROK

Już starożytni filozofowie uważali wzrok za zmysł wyższy, a czasem i najważniejszy. Jak w każdym innym południowym mieście i w Barcelonie dostępne są wszelkie możliwe kolory i odcienie. Co ją wyróżnia? Gdzie znajdziemy coś „innego”, coś „niepowtarzalnego”? La Sagrada Familia – nieukończona świątynia wybitnego Antoniego Gaudiego, w którym główną rolę nie grają złote zdobienia, bo wszystko zbudowane jest z takiego samego jasnego kamienia, gdzie (chyba) nie ma ani jednego obrazu, gdzie królują witraże i zachwycające zabawy ze światłem. Mogłabym tam spędzić cały dzień tylko po to, bo obserwować zmieniające się barwy i fotografować je po różnym kątem i cieniem. To co mogą zobaczyć oczy, ciężko jest opisać słowami. A więc zobacz.

Sagrada Familia – 15e (lepiej zarezerwować bilet na stronie internetowej)

SŁUCH

Gdzieś między kościołami, między uliczkami, wszystkie covery świata.

„To miasto nigdy nie śpi” mówi się o Nowym Jorku, ale Barcelona raczej też nie marnuje czasu na takie przyziemne sprawy. Nie milknie, bo to zbyt nudne, a na Plaça Catalunya harmider jest taki sam o 12 popołudniu i 12 w nocy. Ciągłe rozmowy, ciągły pomruk tłumów. Naganiacze do barów i restauracji wykrzykują swoje oferty. Na co drugim rogu słuchać specyficzny dźwięki hiszpańskiej gitary. Niepowtarzalne, nie da się tego z niczym innym pomylić. A w mojej głowie wciąż ¿Por qué tanto perderse, tanto buscarse sin encontrarse? Me encierran los muros de todas partes.¡Barcelona!

Vicky Cristina Barcelona – film Woody’ego Allena – uwielbiam!

SMAK

Nie spodziewałam się, że taka fanka makaronów pod wszelkimi formami, po tegorocznej wizycie na Sycylii powie, że na jej podniebieniu jednak króluje kuchnia hiszpańska! Moja ostatnia wizyta na wschodnim wybrzeżu zasiała ziarno miłości do tej kuchni, które teraz wybuchło i ukazało się w formie nadprogramowych kilogramów :P Tapasy, tapasy, wszystkie formy tapasów zalewane wszelkimi odcieniami wina. Szparagi w oliwie, szparagi zapiekane w szynce (jamon serrano), która również wybitnie smakuje z melonem, krewetki małe, tygrysie, z sosem, z czosnkiem, paella z owocami morza, z kurczakiem, z zającem, no i chorizo w różnych przyprawach! Mogłabym jeść bez końca, idealnie tłuste, nie za suche tak jak polskie kiełbasy. Zmysł smaku będzie miał tu wiele powodów do radości.

Img 6699

Krewetki pod wszelkimi postaciami, najlepiej w pobliżu portu.

Img 6711

Taps Bar niedaleko Plaça d’Espanya – odkrycie wyjazdu

Img 6740

Wszystkie kolory chorizo

Img 6750

Miłość do szparagów nigdy nie minie…

Img 6744

Mercat de Sant Josep de la Boquería – targ z milionem pyszności i chipsami z salami <3

Img 6753

Już cieknie Ci ślinka? ;)

CIĄG DALSZY – CHOOSE YOUR WAY BLOG

Zobacz post Barcelona – podróż przez wszystkie zmysły na blogu autora
Udostępnij

O autorze

займ на карту мгновенно займ на карту быстро займ на карту с плохой кредитной историей